<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Reaktywacja</title>
	<atom:link href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 20:05:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>NOC MUZEÓW</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/noc-muzeow</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/noc-muzeow#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 19:56:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1817</guid>
		<description><![CDATA[Co robi człowiek nocą? Śpi! Nie szlaja się po muzeach. Co ja tam niby zobaczę? Nudy jak zawsze! Zapewniam Was, nic bardziej mylnego. Rok temu też tak mówiłam, a teraz mam ochotę wsiąść w pierwszy lepszy pociąg i pojechać do Warszawy, Gdańska, Poznania lub innego miasta organizującego Noc Muzeów. Ulice przepełnione ludźmi, otwarte kawiarnie i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY">
<p align="JUSTIFY">
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/Noc_Muzeow_2012.jpg" rel="lightbox[1817]"><img class="alignnone  wp-image-1824" title="Noc_Muzeow_2012" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/Noc_Muzeow_2012-300x184.jpg" alt="" width="366" height="224" /></a></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Co robi cz</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">ow</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">iek noc</span>ą<span style="font-family: Times New Roman, serif;">? </span>Ś<span style="font-family: Times New Roman, serif;">pi! Nie</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> szlaja si</span>ę<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> po muzeach. Co ja tam niby zobaczę? Nudy jak zawsze! Zapewniam Was, nic bardziej mylnego. Rok temu te</span>ż<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> tak mówi</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">am, a teraz mam ochot</span>ę<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> wsi</span>ąść<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> w pierwszy lepszy poci</span>ą<span style="font-family: Times New Roman, serif;">g i pojecha</span>ć<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> do Warszawy, Gda</span>ń<span style="font-family: Times New Roman, serif;">ska, Poznania lub innego miasta organizuj</span>ą<span style="font-family: Times New Roman, serif;">cego Noc Muzeów. Ulice przepe</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">nione lud</span>ź<span style="font-family: Times New Roman, serif;">mi, otwarte kawiarnie i puby. Na zwyk</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">ym Krakowskim Przedmie</span>ś<span style="font-family: Times New Roman, serif;">ciu zapanowa</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> niezwyk</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">y klimat. Ja, przeciwniczka tej wyprawy, nabra</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">am ochoty na wchodzenie do ka</span>ż<span style="font-family: Times New Roman, serif;">dej otwartej galerii, uczelni, ka</span>ż<span style="font-family: Times New Roman, serif;">dego radia, ko</span>ś<span style="font-family: Times New Roman, serif;">cio</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">a i muzeum. Po ulicach kr</span>ąż<span style="font-family: Times New Roman, serif;">y</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">y zabytkowe autobusy i tramwaje, dodają</span>c<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> uroku temu wydarzeniu. </span>Ś<span style="font-family: Times New Roman, serif;">wietna alternatywa na ciep</span>ł<span style="font-family: Times New Roman, serif;">y, majowy wieczór. Czy watro wybra</span>ć<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> si</span>ę<span style="font-family: Times New Roman, serif;"> na Noc Muzeów? Zdecydowanie TAK! 19/20 maja 2012 roku, start o 19.00.</span></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><br />
</span></p>
<p style="text-align: right;" align="JUSTIFY"><em><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Iga Krajczok IB</span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/noc-muzeow/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Nadszedł czas na chwilę refleksu&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/nadszedl-czas-na-chwile-refleksu</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/nadszedl-czas-na-chwile-refleksu#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 14:40:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dawid 'Dave' Adamkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1809</guid>
		<description><![CDATA[  Matura, matura, matura… przez ostatni miesiąc nie schodziła z ust niemal żadnego z moich znajomych „Rocznik ‘93”. Nie raz trzeba było odpuścić sobie wieczór z Kubą Wojewódzkim czy „coweekendowy” seans filmowy, aby skończyć powtarzanie czy to zwierzaków czy chemii organicznej- wypompowujące. Jednak szybko ten czas zleciał i nadszedł upragniony, dla jednych „lalkowy”, dla innych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="padding-left: 60px"> <a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/change1.jpg" rel="lightbox[1809]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1814" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/change1-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Matura, matura, matura… przez ostatni miesiąc nie schodziła z ust niemal żadnego z moich znajomych „Rocznik ‘93”. Nie raz trzeba było odpuścić sobie wieczór z Kubą Wojewódzkim czy „coweekendowy” seans filmowy, aby skończyć powtarzanie czy to zwierzaków czy chemii organicznej- wypompowujące. Jednak szybko ten czas zleciał i nadszedł upragniony, dla jednych „lalkowy”, dla innych „dziadowski” 4 maja.</p>
<p style="text-align: justify">„Zapraszam dyrektora Darka do sprawdzenia szczelności arkuszy… (czy coś w tym stylu)” – rzekł nasz pocieszny pan dyrektor. Musiało być wszystko w porządku, bo dyrektor Darek nie wychwycił żadnych niedociągnięć.</p>
<p style="text-align: justify">Później nadszedł matematyczny wtorek i… „Tylko nie przynieście nam wstydu!” &#8211; z ust dyrektora P.Wiśniewskiego. Do tego kilkuminutowe dzwony z kościoła św.Wojciecha podczas matury z angielskiego- bezcenne. Mimo wszystko chyba większość maturzystów zgodzi się ze mną, że przynajmniej podstawowa matura, to „właśnie bzdura” i możemy odetchnąć z ulgą.</p>
<p style="text-align: justify"><span id="more-1809"></span></p>
<p style="text-align: justify">Rozszerzone maturki, to już trochę inna bajka, ale muszę bardzo podziękować pani profesor Tubai za dodające otuchy wskazówki pół godziny przed maturą z biologii: „Pamiętajcie- małe organizmy szybciej tracą ciepło. My coś o tym wiemy Dawid, co?” oraz pani profesor Zamośnej za wytrwałe czekanie na nas przy sklepiku we wtorkowe popołudnie: „I jak Mateusz?” – „Będziemy kopać rowy!”</p>
<p style="text-align: justify">Jak nam poszło…? Jeśli Was to interesuje, to wiedzcie, że nas również i wszystko okaże się pod koniec czerwca.</p>
<p style="text-align: justify">Pisząc ten artykuł, mam przed sobą jeszcze ustny angielski i prezentację z polskiego. Zewsząd dochodzą już wieści o 95 lub 100%, które udało się zdobyć kolejnym osobom. Ja do środy muszę się jeszcze postresować, a później bardziej lub mniej zasłużone wakacje.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Ale niech nie będzie tylko tak maturalnie. Jeszcze chwilka refleksji, lub jak niektórzy wolą „refleksu”…</strong></p>
<p style="text-align: justify"><em>Wyspianie! Domie mój drugi! Ty jesteś jak zdrowie.</em><br />
<em> Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,</em><br />
<em> Kto Cię opuszcza. Dziś wspaniałość Twą w całej ozdobie</em><br />
<em> Wspominam i opisuję, bo JUŻ tęsknię po Tobie.</em></p>
<p style="text-align: justify">Naprawdę. Ja tam będę tęsknił za każdym najmniejszym kątem w mojej szkole, za nauczycielami, za Wami! Jakiś etap się kończy, jakiś nowy zaczyna. Czy lepszy…? Oj, będzie mu ciężko rywalizować z czasem w II LO, ale z pewnością inny.<br />
Trzymajcie się, słuchajcie nauczycieli, pomagajcie naszej złotej pani woźnej w szatni, chodźcie na treningi siatkówki, pijcie kawę z automatu, nie wpadajcie na prof.Brauna, kiedy niesie barszczyk, odwiedzajcie łącznik, jeździjcie na wymiany polsko-niemieckie, chodźcie na koncert yZespołu Tymczasowego nr 213, aby posłuchać anielskiego głosu Oli w wersji bardziej hardcore-owej, piszcie do Wyspiana, czytajcie artykuły, oddawajcie książki do biblioteki (nie) po terminie, nie męczcie pana z ksero tonami stron do kopiowania, pamiętajcie o identyfikatorach, analizujcie- nie streszczajcie na polskim!, przygotowujcie nowe przedstawienia- po prostu korzystajcie z tego czasu. A! Uśmiechajcie się dużo!</p>
<p style="text-align: right"><strong>D.Adamkiewicz</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/nadszedl-czas-na-chwile-refleksu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój Maturzysta 2012 :)</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/1796</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/1796#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 19:41:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1796</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy zapewne znają i kochają tegorocznego maturzystę Dawida Adamkiewicza, gdyż jest to postać, której wręcz nie da się nie zauważyć. Z racji tego, że jestem Jego największą fanką wśród wszystkich pierwszoklasistek przybliżę nieco Jego sylwetkę i opiszę krótko dlaczego jest moim ULUBIONYM,  NAJLEPSZYM,  NAJBARDZIEJ INTELIGENTNTM MATURZYSTĄ ZE WSZYSTKICH EVER. Odkąd pamiętam Dawid zawsze był najlepszym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center" align="JUSTIFY"><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/dawid.jpg" rel="lightbox[1796]"><img class=" wp-image-1798 aligncenter" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/dawid-300x225.jpg" alt="" width="240" height="180" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: x-small">Wszyscy zapewne znają i kochają tegorocznego maturzystę Dawida Adamkiewicza, gdyż jest to postać, której wręcz nie da się nie zauważyć. Z racji tego, że jestem Jego największą fanką wśród wszystkich pierwszoklasistek przybliżę nieco Jego sylwetkę i opiszę krótko dlaczego jest moim ULUBIONYM,  NAJLEPSZYM,  NAJBARDZIEJ INTELIGENTNTM MATURZYSTĄ ZE WSZYSTKICH EVER.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000"><span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', 'Bitstream Charter', Times, serif"><span style="font-size: x-small">Odkąd pamiętam Dawid zawsze był najlepszym uczniem. Już od podstawówki wszystkie dziewczyny w mojej klasie Go podziwiały. Miał najwyższą średnią z całej szkoły , nauczyciele Go uwielbiali, a jakby tego było mało był (i jest)  nadzwyczaj utalentowany artystycznie i bardzo kreatywny. Często graliśmy razem w przedstawieniach w podstawówce i trochę w gimnazjum, ale dopiero w liceum doznałam zaszczytu , żeby poznać Go bliżej. Nie zdziwiło mnie wcale, że jest miły, przezabawny i bardzo ciepły w kontaktach. Ponadto zawsze uśmiechnięty, wygadany i otwarty. Jest mi niezmiernie przykro, że  nie będę więcej Go widzieć na co dzień w szkole&#8230; Kto teraz będzie poprawiał wszystkim nastrój swoim cudnym uśmiechem w ponure dni ? Kto teraz będzie ulubieńcem Pani Profesor Szynkiewicz, kogo zaadoptuje jak nie Jego ? Będzie Go nam wszystkim niezmiernie brakowało, jednak nie napiszę, że ,,takim Go zapamiętam&#8221;, ponieważ jestem pewna , że spotkamy się jeszcze wiele razy,( np. w lipcu na wymianie w Niemczech ]:-&gt;) , bo znajomość z Nim jest mi naprawdę potrzebna <img src='http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Uważam , że wszyscy którzy znają Dawida powinni dziękować swojemu bogu za ten dar, a Ci którzy tego nie doznali niech nadrabiają czym prędzej zaległości, inaczej będą niezmiernie żałować!! Myślę, że umieszczenie mojej notki o Nim w ,,aktualnościach&#8221; będzie zbyt mainstreamowe, powinien zdecydowanie znajdować się w ,,dlaczego warto do nas przyjść?&#8221; !</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000"><span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', 'Bitstream Charter', Times, serif"><span style="font-size: x-small">Chciałabym Ci jeszcze podziękować Dawidzie za towarzyszenie mi w autobusie do Kwidzyna w piątki/soboty o 17:33 , za poprawianie humoru,Twoje historie, które opowiadasz tak przejmująco, że aż słodko <img src='http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  , pomoce naukowe z biologii, za to, że zawsze jesteś dla mnie miły, i za to, że nigdy przy Tobie nie poczułam się nawet na chwilę spięta <img src='http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #000000"><span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', 'Bitstream Charter', Times, serif"><span style="font-size: x-small">Jeszcze korzystając z okazji, z racji tego, że masz dziś urodziny chciałabym złożyć Ci najlepsze życzenia z całego serduszka!  Zdania matury ze 100 % wynikami ( co w Twoim wypadku nie sprawi wiele trudności), dostania się na wymarzone studia, potem znalezienia najlepszej pracy, wspaniałej wybranki Twojego serca, mnóstwo pieniędzy i przede wszystkim szczęścia i ŻEBY TEN PIĘKNY UŚMIECH NIGDY NIE ZSZEDŁ  Z TWOJEJ TWARZY ! &lt;3</span></span></span></p>
<p align="JUSTIFY">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/1796/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Code blue</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/code-blue</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/code-blue#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 07:41:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bartłomiej sójka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1789</guid>
		<description><![CDATA[&#160; We wtorek wybrałam się na nasz kwidzyński dkf, na 18. Film &#8216;Code blue&#8217;, tytuł wydawał się interesujący, jednak by nie sugerować się niczym i usiąść na kinowym krześle bez pojęcia o czym będzie film nie zaglądałam wyjątkowo na filmweb.pl. Film trwał 1h20min, a ja dopiero po 50 minutach zaczęłam jarzyć, o co chodzi.Akcja dzieje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/obrazek2.jpg" rel="lightbox[1789]"><img class="alignnone size-medium wp-image-1790" title="obrazek2" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/obrazek2-209x300.jpg" alt="" width="209" height="300" /></a></center>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">We wtorek wybrałam się na nasz kwidzyński dkf, na 18. Film &#8216;Code blue&#8217;, tytuł wydawał się interesujący, jednak by nie sugerować się niczym i usiąść na kinowym krześle bez pojęcia o czym będzie film nie zaglądałam wyjątkowo na filmweb.pl. Film trwał 1h20min, a ja dopiero po 50 minutach zaczęłam jarzyć, o co chodzi.Akcja dzieje się w niewielkim holenderskim mieście.Fabuła kręci się wokół przeraźliwie chudej pielęgniarki o twarzy jak drapieżny ptak (to moje jedyne skojarzenie,paskudna była). Pracuje ona w szpitalu, gdzie zajmuje się ludźmi w ostatnich miesiącach ich życia. I to ciągnie się 40 minut. 2/3 godziny patrzenia na poprawianie poduszek starym, schorowanym ludziom. Marian- bo tak nazywa się bohaterka, wszystkie swoje obowiązki wykonuje z dziwną czułością. Sposób, w jaki dotykała pacjentów, wydał mi się niemal odrażający, mimo że nie miał charakteru bezpośrednio seksualnego- ja jako widz odczytywałam to w ten sposób. Po wspomnianych 50 minutach zorientowałam się,że Marion bawi się w Zbawiciela (co sugerowały jej ujęcia- idąc przez pusty korytarz wyglądała niczym Jezus stąpający po wodzie), wykonywała eutanazję na chorych. Może nie do końca były to eutanazje- ona zabijała ich wbrew ich woli, według swojego uznania. Była pewna, że postępuje właściwie. Jakby dziwności było mało, bohaterka kolekcjonowała sobie pamiątki po nich- grzebień, ołówek, nic nie znaczące pierdoły.<span id="more-1789"></span><br />
Jej życie prywatne było&#8230; jak cały film, po prostu nienormalne. Była sama, mieszkała w przeszklonym wieżowcu,w białym,niemal pustym mieszkaniu, nie miała znajomych. Wyglądając przez swój balkon, ujrzała brutalną scenę gwałtu na łące pod wieżowcem. Po kilku minutach (jakże ciężko było je przeżyć w kinie), zauważyła, że przygląda jej się sąsiad.Jej tajemnica nie była bezpieczna, jej chory świat zyskał kolejną deformację. Kilkanaście minut później milionem zbiegów okoliczności i temu, że papierosy zbliżają ludzi, trafiła na imprezę razem z nim. Sceny zbliżeń pomiędzy bohaterami są (wiem,że znowu używam tego słowa, ale jest idealne) odrażające. Pełne dewiacji, nieludzkich wręcz zachowań. Wszystko kończy się zabiciem kochanka, zamknięciem się Marion w toalecie i pocięciem się przez bohaterkę klamką. Film jest bardzo trudny w odbiorze, pada niespełna 20 zdań- reżyserka usprawiedliwia to chęcią ukazania języka jako narzędzia do kłamania (bohaterowie odzywają się tylko gdy coś kupują,załatwiają).<br />
W Cannes na wejściu na salę widniała tabliczka informująca, iż ten film może urazić uczucia odbiorców. Nie do końca się z tym zgadzam. Cały ten obraz, wydaje mi się, ma ukazać inną naturę człowieka.Człowieka z wyboru samotnego, pozostawionego sam na sam ze swoimi potrzebami, dewiacjami, które narastają. Pomimo, że po obejrzeniu filmu czuję się, jakbym dostała obuchem w łeb, nie żałuje seansu Przeżycie niecodzienne, zaskakujące, choć nie wiem, czy polecenie takiego filmu mieści się w granicach dobrego smaku.</p>
<p><strong>Ola Demko.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/code-blue/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relacja po dwóch bitwach</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/relacja-po-dwoch-bitwach</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/relacja-po-dwoch-bitwach#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 18:59:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bartłomiej sójka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1786</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie drodzy maturzyści i cała reszto chodząca jeszcze do szkoły. Jest wtorek, 8 maja 2012, późne popołudnie. Jestem po 2 maturach. WOW. Jeszcze tylko w czwartek angielski i wszystkie obowiązkowe pisemne za mną. Po zakończeniu roku trochę sobie odpuściłam. Stwierdziłam, że nie ma po co się zarzynać niepotrzebnie. Kilkudniowe szaleństwo w dobrym towarzystwie bardzo poprawiło humor i pomogło doprowadzić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Witajcie drodzy maturzyści i cała reszto chodząca jeszcze do szkoły. Jest wtorek, 8 maja 2012, późne popołudnie. Jestem po 2 maturach. WOW. Jeszcze tylko w czwartek angielski i wszystkie obowiązkowe pisemne za mną.</p>
<p style="text-align: justify;">Po zakończeniu roku trochę sobie odpuściłam. Stwierdziłam, że nie ma po co się zarzynać niepotrzebnie. Kilkudniowe szaleństwo w dobrym towarzystwie bardzo poprawiło humor i pomogło doprowadzić umysł do świeższego stanu ( dzięki dziewczyny za sobotnie urodziny Agat O+Sz!&lt;3). Jednak od poniedziałku trzeba było spiąć, co trzeba i zabierać się do powtórek na piątkowy arkusz.</p>
<p style="text-align: justify;">Lektury. Szło jak krew z nosa… Było 34567887654 ciekawszych rzeczy do robienia/ oglądania/ słuchania. Niestety, sumienie nie pozwalało mi na odpuszczenie sobie chociaż 1 strony w zeszycie. Nie będę ukrywać- nie jestem humanistą z polotem biologa. (:P) Na szczęście- nerwów nie było. Moje morale szybko rosły w górę, kiedy pytając kolegów o nawiązania historyczne czy też jakiekolwiek konteksty filozoficzne, widziałam ich zdezorientowane miny. CKE się postarało. Chcieli, żebyśmy wszyscy zdali. Tekst o Wikipedii i 2 tematy z 3 sztandarowych lektur. To musiał być mój dzień na zaliczenie arkusza z polskiego, bo jak nie teraz, to kiedy? Wyszłam z uśmiechem na twarz. To chyba dobry znak.</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety, ten weekend już nie był tak bajeczny jak poprzedni. Nadchodzący arkusz z matematyki zapowiadał się co najmniej tragicznie. Majowa zeszłoroczna była… ciężka. Jednak i tym razem nie obciążałam mózgu zbędnymi wzorami i twierdzeniami. Parę ostatnich maturek i wszystko. Ktoś mi dzień wcześniej powiedział- co ma być, to będzie. Chyba miał rację. Rano wstałam wypoczęta i z niewyobrażalną ilością motywacji do pisania. W sumie ten przedmiot nie leży w moich zainteresowaniach i akademie rzadko biorą pod uwagę, ale chciałam dobrze wypaść. Bo wiem, że mogę. I tym razem CKE poszło nam na rękę- arkusz był naprawdę przystępny. Po przejrzeniu wszystkich stron pewna siebie ruszyłam w bój z sinusami i wielomianami. Po 120 minutach wyszłam jeszcze z większym uśmiechem niż w piątek.</p>
<p style="text-align: justify;">Za mną już 2, przede mną jeszcze 5. Dzień sądu nastanie w poniedziałek i wtorek podczas biologii i chemii (dwa rozszerzenia!). Trzymajcie za mnie mocno kciuki, zresztą za całą 3b podczas tych morderczych 2 dni. Ja też trzymam mocno, za Was, drodzy maturzyści. W szczególności jutro, od 9, na matmie rozszerzonej. Wiem, że dacie radę!</p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętajcie- dobre samopoczucie to podstawa!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Romka.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/relacja-po-dwoch-bitwach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Umierać bez facebooka czy na facebooku, oto jest pytanie…</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/umierac-bez-facebooka-czy-na-facebooku-oto-jest-pytanie</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/umierac-bez-facebooka-czy-na-facebooku-oto-jest-pytanie#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 14:57:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bartłomiej sójka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1756</guid>
		<description><![CDATA[Nie jestem typem buntownika walczącego z wiatrakami, korzystam z dobroci rozwoju technologicznego – e-maili, portali społecznościowych i forów internetowych. Nie chłonę jednak wszystkiego jak gąbka, wirtualny świat przecedzam przez sitko, śmieję się z głupoty, ale i świadomie w niej uczestniczę. Wracam z uczelni po dwunastu godzinach zajęć. W głowie Szekspir zlewa mi się z Witkacym – widzę Burka na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/facebook1.jpg" rel="lightbox[1756]"><img class="alignnone size-medium wp-image-1763" title="facebook" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/facebook1-300x187.jpg" alt="" width="300" height="187" /></a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nie jestem typem b</strong><strong></strong><strong>untownika walczącego z wiatrakami, korzystam z dobroci rozwoju </strong><strong>technologicznego – e-maili, portali społecznościowych i forów internetowych. Nie chłonę </strong><strong>jednak wszystkiego jak gąbka, wirtualny świat przecedzam przez sitko, śmieję się z głupoty, </strong><strong>ale i świadomie w niej uczestniczę.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><span id="more-1756"></span>Wracam z uczelni po dwunastu godzinach zajęć. W głowie Szekspir zlewa mi się z Witkacym – widzę Burka na Cejlonie, który zawodzi donośnie do stojącej na balkonie suczki niczym Romeo do Julii. Wreszcie przekraczam próg mieszkania, moje koty manifestują głośno potrzebę miłości i pełnej miski, albo raczej pełnej miski i miłości. Opadam bez sił na kanapę, a potem oddaje się nałogowi swoich czasów – komputer szumi miarowo (pewnie znowu trzeba wyczyścić wiatrak), gdy system wraca do życia. Sprawdzam pocztę, czytam kilka krótkich artykułów na ulubionych stronach i kończę na facebooku. „W ten piękny ciepły wieczór odeszła od nas moja mama.” – BUM! Znika Burek, Cejlon i szekspirowscy nastolatkowie. Liczba komentarzy: 67; znicze, smutne emotikony, wyrazy kondolencji. Siedzę i wpatruje się tępo w monitor dopóki kolejne zdarzenia nie zajmą miejsca tego strasznego wyznania. Ktoś dostał piątkę z biologii, jakaś laska zmieniła status z „wolny” na „w związku”, znajomy z roku wstawił chory teledysk rockowej kapeli. Dlaczego, dlaczego, dlaczego?! – wrzeszczę w myślach – dlaczego, do cholery, umieszczać nekrologii na facebooku?! Oczywiście jest mi przykro, smutno i źle, bo śmierć zawsze człowieka przytłacza i uświadamia mu jego własną śmiertelność, ale… No właśnie, zawsze jest jakieś „ale”. Portale społecznościowe to dla mnie symbol popkultury, dzieci Internetu i masowego chłamu, którym dzieli się z innymi, zbiór oczywistych oczywistości w stylu: „pada deszcz” (tak jakby inni nie mieli okien). Jest brudny i nieskalany zarazem – pełen głupoty, ale głupoty niewinnej. Śmierć i facebook się dla mnie nie kleją, odbierają powagę sytuacji, zniżają ją do poziomu demotywatorów czy bebzola. Informacja przygnębiająca ulokowana jest między zwiastunem ”American Pie 150” a cytatem Woody’ego Allena chwalącego masturbację – kpina i żałość w pełnej okazałości. Rozumiem twój smutek, drogi kolego, który straciłeś matkę. Dostrzegam twoje cierpienie w tym krótkim, ale jakże emocjonalnym zdaniu. Mam jednak dla ciebie przestrogę, radę czy jakkolwiek inaczej można by to nazwać. Wczoraj 67 osób składało ci kondolencje, wspierało i zasypywało smutnymi emotikonami. A dzisiaj? Dzisiaj zamieściłeś informację o pogrzebie – odezwały się trzy osoby. Czy naprawdę warto było umniejszać wagę tej tragedii, umieszczając informację o niej między bzdurami, jedną większą od drugiej? A może wystarczyłoby zadzwonić do tej trójki, którą twój smutek interesuje zamiast narażać się na facebookowe sępy, obłudne i fałszywe, czekające tylko na kolejne rewelacje?</p>
<p style="text-align: justify;">                                                                                                                                                                                                                                           Alicja Górska.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/umierac-bez-facebooka-czy-na-facebooku-oto-jest-pytanie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Film na dziś &#8211; &#8222;Hugo i jego wynalazek&#8221;</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/film-na-dzis-hugo-i-jego-wynalazek</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/film-na-dzis-hugo-i-jego-wynalazek#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 17:35:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agata</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1751</guid>
		<description><![CDATA[Zostałam dzisiaj absolwentką 2 LO, nominalnie pożegnałam się z nauczycielami i szkołą, ale jeszcze nie zabrali mi mojego konta na Wyspianie, więc postanowiłam, że napiszę dla was prawdopodobnie ostatnią recenzję. Dzień mamy dzisiaj ciepły i słoneczny, więc pewnie nie zasiądziecie do komputerów zbyt szybko, ale filmy mają to do siebie, że w przeciwieństwie do pięknej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Zostałam dzisiaj absolwentką 2 LO, nominalnie pożegnałam się z nauczycielami i szkołą, ale jeszcze nie zabrali mi mojego konta na Wyspianie, więc postanowiłam, że napiszę dla was prawdopodobnie ostatnią recenzję. Dzień mamy dzisiaj ciepły i słoneczny, więc pewnie nie zasiądziecie do komputerów zbyt szybko, ale filmy mają to do siebie, że w przeciwieństwie do pięknej pogody, nie uciekają.</p>
<p style="text-align: justify">Na dziś polecam film z zeszłego roku w reżyserii Martina Scorsese. W 2012 r. otrzymał on sześć nominacji, a finalnie dwie nagrody od Brytyjskiej Akademii Filmowej, czyli tzw. nagrody BAFTA (do której mam więcej zaufania niż kapituły ich amerykańskiego odpowiednika, czyli Oskarów), a sam reżyser został do tejże akademii przyjęty. Ktoś mógłby uznać takie pochwały za puste, tak samo jak do kogoś zupełnie może nie przemawiać fakt, że zobaczy świetną grę Bena Kingsleya, dlatego może powiem coś o samej fabule.</p>
<p style="text-align: justify">Hugo Cabret (gra znaleziony niedawno Asa Butterfield), syn zegarmistrza, mieszka na paryskim dworcu i nakręca lub reperuje tamtejsze zegary. Oczywiście dozorca stacji ze swoim psem i maszynerią na nodze, mającą mu umożliwiać chodzenie po wojennym urazie, nie jest jego sprzymierzeńcem, gdyż uważa, że Hugo jest zwykłym bezdomnym dzieckiem, a nie zastępcą swojego wujka-alkoholika, który go przygarnął, a potem odszedł. Wujek przygarnął Hugo po śmierci jego ojca (w tej roli Jude Law), który zanim zginął w pożarze, zdążył odnaleźć w muzeum robota, którego nikt nie chciał. Robot ten podobno potrafił rysować, trzeba było tylko naprawić wszystkie zardzewiałe trybiki tkwiące w jego wnętrzu. Zagadką był klucz, którym robota można było nakręcić, gdyż był on w kształcie serca. Robot staje się jedynym towarzyszem Hugo, który podkrada z pobliskiego sklepiku części do jego naprawy. Pewnego dnia zostaje przyłapany przez sklepikarza i tak zaczyna się przygoda odkrywania prawdziwego, wielkiego jak się okazuje, znaczenia metalowego, rysującego człowieczka a przy okazji historii kina.</p>
<p style="text-align: justify">Film jest wzruszający, sceneria Paryża ujmująca, historia niemal pouczająca i nie warto zrażać się tym, że jest on określany jako film familijny. Miłego oglądania, abyście mieli &#8211; wy, którym zostały jeszcze dwa miesiące nauki &#8211; dużo energii do pracy.</p>
<p style="text-align: justify"><img class="aligncenter" src="http://cdn29.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/151056/hugo_i_jego_wynalazek_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg" alt="" width="474" height="265" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/film-na-dzis-hugo-i-jego-wynalazek/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/1741</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/1741#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 15:38:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1741</guid>
		<description><![CDATA[Lila Żydek: Dla wielu z was niezauważalna, spokojna kruszynka, jedna z wielu uczennic, natomiast dla mnie jedna z najwspanialszych osób jakie poznałam w 2LO. Tak jak w przypadku Agaty Szlagi nie pamiętam okoliczności w jakich się poznałyśmy (wspomnę, że jest tak w przypadku prawie całej IIIB, za którą będę tęsknić najbardziej ze wszystkich klas maturalnych). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Lila Żydek:</strong></p>
<p><center><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/lila-żydek1.jpg" rel="lightbox[1741]"><img class="size-medium wp-image-1743" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/lila-żydek1-154x300.jpg" alt="" width="154" height="300" /></a></center></p>
<p style="text-align: justify;">Dla wielu z was niezauważalna, spokojna kruszynka, jedna z wielu uczennic, natomiast dla mnie jedna z najwspanialszych osób jakie poznałam w 2LO. Tak jak w przypadku Agaty Szlagi nie pamiętam okoliczności w jakich się poznałyśmy (wspomnę, że jest tak w przypadku prawie całej IIIB, za którą będę tęsknić najbardziej ze wszystkich klas maturalnych). Jednak od początku między mną, a Lilą wytworzyła się nić porozumienia. Miałyśmy podobne poglądy związane z kościołem, nauką, szkołą i ogólnym planem na przyszłe życie. Spędzany razem czas mijał nam na długich, często niepoważnych rozmowach. Szybko okazało się, że mamy podobne poczucie humoru i bawią nas te same rzeczy. Nabrałam do niej zaufania, nie tylko dla tego, że z zasady jestem ufnym człowiekiem, po prostu potrzebowałam kogoś takiego jak Lila – czułego, przyjacielskiego i opiekuńczego.</p>
<p style="text-align: justify;">Lila od ponad 1,5 roku jest moim mentorem w sprawach chemicznych. Każdą najmniejszą wątpliwość związaną z nauka tego przedmiotu rozwiązujemy razem. Nasze co sobotnie spotkania pozwoliły mi poznać ją z całkiem innej perspektywy. Dotychczasowa spokojna Lila stała się dla mnie wulkanem niekończącej się energii. Nauka z nią nigdy nie jest nudna i sprawia ogromną przyjemność.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziękuję C za wszystkie spędzone chwilę oraz za cierpliwość jaką mi okazałaś wprowadzając w tajniki trudnej i nieprzeniknionej chemii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/1741/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejny koniec</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/kolejny-koniec</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/kolejny-koniec#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 19:38:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bartłomiej sójka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1730</guid>
		<description><![CDATA[Niebawem koniec, pozostało dosłownie kilka szkolnych dni dla trzecioklasistów. Wiem, że sporo z nich bardzo ekscytuje się tym, że są to ich ostatnie godziny matematyki czy polskiego. moi przyjaciele wychodząc z klasy 200 oznajmiają z nieskrywaną radością- &#8222;właśnie napisaliśmy swój ostatni w życiu sprawdzian z chemii&#8221; (poza maturą oczywiście). Zaraz po tych słowach następuje moment ciszy, a ja w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/III-B.jpeg" rel="lightbox[1730]"><img class="alignnone size-medium wp-image-1731" title="III B" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/III-B-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></center></p>
<p style="text-align: justify;">Niebawem koniec, pozostało dosłownie kilka szkolnych dni dla trzecioklasistów. Wiem, że sporo z nich bardzo ekscytuje się tym, że są to ich ostatnie godziny matematyki czy polskiego. moi przyjaciele wychodząc z klasy 200 oznajmiają z nieskrywaną radością- &#8222;właśnie napisaliśmy swój ostatni w życiu sprawdzian z chemii&#8221; (poza maturą oczywiście). Zaraz po tych słowach następuje moment ciszy, a ja w ich zmęczonych od kucia po nocy oczkach, widzę coś niesamowitego- świadomość, że teraz wszystko się zmieni. Z większymi czy mniejszymi meandrami, do 3 klasy liceum, życie płynie dosyć statycznie.Pokonujemy kolejne etapy edukacji, poznajemy nowych ludzi, jednak wszystko dzieje się &#8216;na miejscu&#8217;. Na podwórkach, gdzie uczyliśmy się jeździć na rowerze, nie opodal boisk, gdzie padały pierwsze gole, na ulicach, które w naszych oczach były -w zależności od zabawy -krainami elfów, torami wyścigowymi, dworami książęcymi czy salami koncertowymi. Egzamin dojrzałości ciągnie za sobą szereg zmian. <span id="more-1730"></span>Gdy w czerwcu absolwenci 2LO dostaną w swe niecierpliwe łapki wyniki maturalne, świat otworzy przed nimi swoje najatrakcyjniejsze wrota. Za owymi wrotami czeka nowe wspaniałe życie, tłumy inspirujących ludzi, wiedza, doświadczenie i samodzielność.Gdy z moimi maturzystami poruszam temat nadchodzącej wielkimi krokami pełnowymiarowej odpowiedzialności, szybko dostrzegam kilka nerwowych ruchów, Roma zza swoich kujońskich okularów spogląda na mnie wilkiem, a Agata raczy mnie historią o sąsiadce studentce, która odwiedzając dom, zabiera z niego co się da, ze szczególnym uwzględnieniem kawy i herbaty. Wtedy to wreszcie mam trochę radości z tego, że jestem rok od nich młodsza i jeszcze jakiś czas mam przywilej swobodnego dostępu do pełnej lodówki i pralki. Jednak nowe życie to nie będzie tylko walka o jedzenie czy uprane skarpetki. Z pewnością spora część absolwentów wybierze studia w wielkich miastach, gdzie będą stawiać swoje pierwsze prawdziwe dorosłe kroki. Sami będą dbać o swoje tzw. cztery litery, nikt za nich nic nie zrobi. Jak sami sobie nie zrobią obiadu, to po prostu go nie będzie. Nowe życie ma też długi i szeroki szereg plusów, tej strony medalu- my, maluczcy bardzo im zazdrościmy. I obiecujemy, że będziemy Was tam gonić, niedługo się zobaczymy na uczelniach.Przecierajcie szlaki, uśmiechajcie się, pamiętajcie, że zdolne z Was bestie i świat jest Wasz.i jak już zdobędziecie najwyższe szczyty (jak i,gdy będziecie się tam wspinać) dzwońcie, piszcie, trzymajcie z nami kontakt. Będziemy zawsze dla Was w oczekiwaniu na te wspaniałe wiadomości, ale i z mięciutkim ramieniem na chwilowe słabsze chwile.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ola Demko.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/kolejny-koniec/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Karolina Dudek</title>
		<link>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/karolina-dudek</link>
		<comments>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/karolina-dudek#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 12:52:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bartłomiej sójka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2lo.gazetki-szkolne.pl/?p=1722</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jak opisać takiego zwariowanego maturzysty, jak Karolina Dudek, duży szogun, bez którego tenis nie miałby sensu, / kto będzie mnie odwoził do domu pomarańczową pandzią (jest tylko jedna taka w Kwidzynie)./ Zaczęło się od pływania, gdyż podobno razem trenowałyśmy, nie wiem, nie pamiętam tego, potem była wspólna gra w siatkówkę, ale ostatecznie stanęło na tenisie, który z pewnością [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><a href="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/duudus.jpg" rel="lightbox[1722]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1723" title="Dudus" src="http://2lo.gazetki-szkolne.pl/wp-content/uploads/duudus-231x300.jpg" alt="" width="231" height="300" /></a></center>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Jak opisać takiego zwariowanego maturzysty, jak Karolina Dudek, duży szogun, bez którego tenis nie miałby sensu, / kto będzie mnie odwoził do domu pomarańczową pandzią (jest tylko jedna taka w Kwidzynie)./ Zaczęło się od pływania, gdyż podobno razem trenowałyśmy, nie wiem, nie pamiętam tego, potem była wspólna gra w siatkówkę, ale ostatecznie stanęło na tenisie, który z pewnością jest naszym powołaniem. Karolina hmm? Na pierwszy rzut oka cicha dusza, ale jak się rozkręci, to nie można przestać się śmiać, jednym słowem wulkan radości. Kategorycznie zakazuje jej wyprowadzki z Kwidzyna, gdyż istnieję milion powodów, dla których powinna zostać:</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1722"></span> - kto mi będzie dawał różowe odbitki?<br />
- kto mnie będzie odwoził z tenisa?<br />
- kto będzie chodził w mojej różowej spince?<br />
- z kim będę grać na tym tenisie?<br />
- kto będzie słuchał długiej gadaniny na temat miliona seriali, które oglądam z Natalią?<br />
- komu będę piec babeczki?<br />
- z kim będę obgadywać pół świata?<br />
- No i przede wszystkim, kto mi w końcu z Julą kupi Nestea? No pamiętam o niej.<br />
- Z kim będę udawać, że Wojtka nie ma?<br />
- Kto mi będzie dawał „szczególne nic”?<br />
Jednym słowem nie wyobrażam sobie szkoły bez niej. Po prostu zapanuje kompletna pustka,.Miejmy nadzieję, że te 148 babeczek, które ma dostać po maturze z biologii zmuszą ją do częstego odwiedzania naszego miasta. Zapomniałabym, Karolino, wiem, że to przeczytasz, pamiętaj, że na moją maturę masz mi upiec tysiąc babeczek. Sama obiecałaś.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ada Węgrzyn.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2lo.gazetki-szkolne.pl/karolina-dudek/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

